I want to be a hanger

Wiesz, chciałabym być wie­sza­kiem. wi­sieć w sza­fie za ucho i roz­ma­wiać z in­ny­mi wie­sza­kami o ciężarze ja­ki spoczy­wa na ich cieniut­kich bar­kach. Chy­ba nie zda­jesz so­bie spra­wy jak ciężki pot­ra­fi być płaszcz i przeszy­wana złotą ni­cią długa suk­nia. A ich dusze, zam­knięte w uj­mującej mo­zaice włókiem, zdają się być stok­rotnie cięższe niż ma­sa two­jego ciała. Choć prze­cież ob­le­kając ciało w ich niep­rze­nik­liwą ma­terię, nie czu­jesz jak ba­wełniane wspom­nienia i two­je nies­pełnione marze­nia wciągają pod ziemię. Wprost do piekieł. To smut­ne, że wypłowiałe połacie ma­teriału przeszły więcej, niż zdołaliśmy za­pamiętać. Mi­nione la­ta pełne niejas­ności, niknące w chwi­li płat­ki śniegu, ob­le­piające krańce no­gawek bruz­dy błota, zim­ne łzy i ciepłe, wiosen­ne deszcze. Po­całun­ki składa­ne na po­wie­rzchni oka­lających ra­miona i szyję sza­li, zaklęte w tka­ninach do­tyki, krop­le krwi z roz­ciętej war­gi. Gdy­by mo­ja dusza była tak chłon­na jak la­wen­do­we wid­ma naszych strojów, to nig­dy nie pos­ta­nowiłabym zos­tać wie­sza­kiem. Ale może kiedy się nim stanę, będę mogła poz­nać tę cząstkę ciebie, której nie zna nikt in­ny? Chciałabym przyo­dziać na siebie brudną kur­tkę i wi­sieć gdzieś obok two­jego schlud­ne­go płaszcza. może gdy będziesz przychodził częściej to szczęście do­sięgnie i moich drew­nianych ra­mion? Chciałabym szor­stką struk­turą drew­na pod­ra­pać pod­szewkę two­jego płaszcza i czu­le za­kołysać nim pośród jed­wabnych, su­kien­ko­wych fal. Chciałabym, byś zakładając go na swo­je ra­miona nie czuł bólu mi­nionych dni. By two­je ręka­wy nie były prze­moczo­ne od ciem­nej ma­terii wo­dy z kałuży, gdy upadłeś biegnąc na auto­bus. Chciałabym być mie­szkanką sza­fy marzeń, gdzie kruche, płaszczo­we dusze mogłyby wy­cisnąć ze swoich włókien smu­tek ich właści­cieli. Aż do os­tatniej krop­li. Chciałabym móc pot­rzy­mać twój płaszcz, byś zdjął z barków zło, przez które nie śpisz.
Chciałabym być twoim wie­sza­kiem. Poz­wo­lisz za­wiesić na mnie swój płaszcz? 

 | PŁASZCZ - KLIK | SPODNIE - KLIK | SWETER - KLIK

26 komentarzy:

  1. ale mega post! daje do myślenia ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ktoś go przeczytał! :)

      Usuń
  2. Śliczna
    http://happinessismytarget.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  3. wow!, jestem pod wrażeniem! niesamowicie napisane! , "Chy­ba nie zda­jesz so­bie spra­wy jak ciężki pot­ra­fi być płaszcz i przeszy­wana złotą ni­cią długa suk­nia." - extra :-)! ,a fotki genialne! Buziaki

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam, gdy czytelnik nie tylko ogląda zdjęcia, ale i czyta tekst nad nimi. :)

      Usuń
  4. post dający do myślenia,a takie lubie najbardziej! stylizacja też przypadła mi do gustu,pozdrawiam! :)

    www.domilovess.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! rewelacyjnie napisane ! masz talent dziewczyno! ;)
    i piękny sweter! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeny czułam się, jakbym czytała jakąś baśń.. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Co jak co, ale na taki pomysł posta bym w życiu nie wpadła, piszesz cudnie, zdjęcia też świetne! Poklikałam :)

    Nowy Post!- Klik!
    Poklikasz w linki TUTAJ? Z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy tekst ! Super napisany. I ładny sweterek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wow piszesz tak pięknie, jakbym czytała coś naprawdę z poezji!
    ☀Mój Blog - klik☀

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajny post, moim zdaniem jest bardzo poetycki. Napisany w przenośni, to idealny przykład z życia :) Cudna stylizacja!

    http://emiemaila.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. post naprawę daje do myślenia :) świetnie piszesz :D
    zapraszam do mnie http://stachooowiak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń


~Proszę, abyś zostawił w komentarzu adres swojego bloga. Łatwiej jest mi go skopiować, niż klikać w Twój profil. Jest to dla mnie większa wygoda ♥ :)