The story of blogging

Przez życie każde­go człowieka prze­wijają się mo­men­ty, w których uświada­mia so­bie, że jest całko­wicie do nicze­go. Że wszys­tko, co stworzył, to tak nap­rawdę wiel­ka ster­ta nic nie znaczących bzdur, pow­stałych w wy­niku dos­to­sowy­wania się pod społeczeństwo. Pisz to, co ludzie chcą czy­tać. Nie wy­rażaj siebie, tyl­ko spraw, by im się po­dobało. Nie liczy się, że w tych tek­stach nie ma ani krzty two­jego ser­ca. Ważny jest tyl­ko pres­tiż. W ta­kich chwi­lach, kiedy z nu­dy i bra­ku we­ny przeglądasz ro­je idealis­tycznych blogów, pi­sanych przez oso­by na­wet dwuk­rotnie młod­sze od ciebie, zda­jesz so­bie sprawę, że po­mimo aż ty­lu błędów or­togra­ficznych, gra­matycznych, sty­lis­tycznych na­wet nie wspo­minając już o in­terpun­kcji, ich tek­sty są lep­sze niż two­je. Co z te­go, że już w pier­wszym roz­dziale główna bo­hater­ka wy­kupu­je os­tatni bi­let na kon­cert swo­jej ulu­bionej gwiaz­dy mu­zyki, która przy­pad­kiem oka­zuje się być sin­glem i już dwa aka­pity da­lej są umówieni na ran­dkę? Tak, to niereal­ne, ale autor te­go tek­stu pi­sał to, co wy­rażało je­go ser­ce. Czer­pał przy­jem­ność z każdej li­ter­ki wys­tu­kanej na kla­wiaturze, w prze­ciwieństwie do ciebie. Ty siadasz przed kom­pu­terem, ot­wierasz Wor­da i z opuszczo­nymi ra­miona­mi wpat­ru­jesz się w białą kar­tkę cze­kając, aż w umyśle zaświ­ta ci ja­kiś po­mysł.  Po ja­kimś cza­sie nad­chodzi, za­pala w mózgu żarówkę i przed ocza­mi prze­latu­je ci ciąg zdarzeń, go­towych do opi­sania. Widzisz pos­tać, która wraz z pow­stającym na kar­tce opi­sem zaczy­na przyj­mo­wać bar­wy. Wy­soka, szczupła, długie blond włosy, niebies­kie oczy… nie, zbyt oczy­wis­te. Zbyt ideal­ne. Twoi bo­hate­rowie nie mogą być ideal­ni. Chcesz, żeby ludzie uwie­rzy­li w to, co piszesz, a nikt nie jest per­fekcyj­ny. Ob­raz się zmienia: szczupła, ale niewy­soka. Czar­ne włosy, sza­re oczy, blada cera, kilka blizn… chwi­la… dlacze­go ten opis tak bar­dzo przy­pomi­na ciebie?
| SWETEREK - KLIK | NASZYJNIK - no name |

23 komentarze:

  1. Przecudowne zdjęcia! Mega mi się podobają! ♥♥♥♥

    http://spiralaxoxo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna!<3 :)
    http://sapphireblog1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że widzę Cię prawie pod każdym postem! :) Dzięki! <3

      Usuń
  4. Oj pamietam jak miałam takie długie włosy jak Ty! Świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie już zaczynają nieco przeszkadzać, ale nie mogę się przybrać, żeby je ściąć... :)

      Usuń
  5. Miałaś naprawdę świetnego fotografa! To co napisałaś mnie ujęło, zauważyłam, że odkąd tworzę słuchając własnego serca przynosi mi to coraz więcej i więcej korzyści, ale głównie satysfakcji ;)

    toofussy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Prędzej czy później znajdziemy szczęście, gdy nie będziemy robić czegoś wbrew sobie. Najważniejsze to słuchać siebie i swojej podświadomości - one nam mówią, czego tak naprawdę chcemy i potrzebujemy.

      Usuń
  6. Świetnie napisane! Zakochałam się w sweterku:o ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie wyglądasz, masz cudowne włosy. *-* Post pięknie napisany, uwielbiam czytać takie refleksje. :)

    MÓJ BLOG - KLIK ♥
    Proszę o pomoc w kliknięciach, z góry dziękuję. :*
    DRESSLINK ♥
    DRESSLINK ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie wyglądasz, piękny sweterek! <3 Ślicznie napisany post!

    Pozdrawiam cieplutko :*
    ♥by-sylwia.blogspot.com♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku Ty jesteś stworzona do pisania postów przemyśleniowych!♥ Sliczny sweterek! ♡
    Zapraszam cię też do mnie http://hot-schot.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń


~Proszę, abyś zostawił w komentarzu adres swojego bloga. Łatwiej jest mi go skopiować, niż klikać w Twój profil. Jest to dla mnie większa wygoda ♥ :)