Abandoned house

W po­wiet­rzu wi­rują po­ranione anioły. Two­ry naiw­ne, łat­wo przy­wiązujące się do ludzi, po­dat­ne na ura­zy, przepełnione pot­rzebą miłości, zro­zumienia i ak­ceptac­ji. Trze­pocą płonący­mi skrzydłami, biegnąc spa­dają ku górze. Przes­trzeń pełna jest także nieuzewnętrznionych emoc­ji, niewy­powie­dzianych słów, kłębiących się i unoszących po­nad ziemią. Zamieszkują  opuszczo­ne, opus­toszałe do­my. Mogę pot­wier­dzić to z całą pew­nością i prze­kona­niem, bo oto ja jes­tem ta­kim opuszczonym do­mem. Ściany mo­jego do­mu grożą za­wale­niem. Niszczały od daw­na, te­raz od­pa­da od nich tynk, są chłod­ne. Ich zim­no parzy Two­je  war­gi. Cała kon­struk­cja, mis­ternie ut­ka­na przez Ciebie zda­je się rychło połamać, jak łamie się drew­niany ki­jek. We wnętrzach opuszczonego do­mu kłębi się ni­cość, te­raz. Przez po­wybi­jane szy­by, nieg­dyś ob­la­ne lep­kim światłem, te­raz uj­rzysz tyl­ko wypełniający wnętrze mrok. Zginęła zabójcza poświata prze­pełniająca wnętrza, jak słod­ki dżem wy­pełnia sobą słoik. Te­raz, choćbyś spoj­rzał w te ok­na, nie zo­baczysz w nich swe­go od­bi­cia. Nie dos­trzeżesz nicze­go. Pus­to tu­taj. Światłu zgasło, właści­ciel opuścił swój dom. Przes­tał op­ła­cać rachun­ki za ener­gię. Od­szedł w poszu­kiwa­niu lep­sze­go jut­ra  dla siebie. Z rzad­ka do opus­toszałego do­mu wpa­da dzi­ki wiatr od­no­wy. Po­jawia się nie wiado­mo skąd, po­wiada, że nie ma ad­re­su. Nic po so­bie nie zos­ta­wia. Zakręci się, po­ruszy liście i od­chodzi, spra­wiając, że opus­toszały dom czu­je się jeszcze  bar­dziej pus­ty. Ogród po­ses­ji zakłębił się od za­rośli. Zalęgły się chwas­ty, wraz z ni­mi ule­ciała har­mo­nia i ład. Os­tało się kilka słoneczników, które są jak żywa fo­tog­ra­fia z mi­nione­go życia. Nie łudź się, zginą. Sier­miężny, moc­ny płot od­gradza im drogę do światła, które­go szu­kając des­pe­rac­ko tracą sa­me siebie.  Wy­ginają swe słabe, wątłe, sprag­nione og­nia łody­gi. One jeszcze ciągle wal­czą. Nie łudź się, przes­taną. 


 BACKSTAGE

 | Sukienka - KLIK |

23 komentarze:

  1. świetny post i te zdjęcia. :) Genialny pomysł :)

    http://paulisiowe-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Po raz pierwszy uczestniczyłam w takich zdjęciach :)

      Usuń
  2. Świetne , nieco mroczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miały być właśnie mroczne, takie jak sam post :)

      Usuń
  3. Świetny post! Klimat nieziemski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przypadło Ci do gustu <3

      Usuń
  4. [Więc niestety trochę na nowy post poczekasz, bo mam jutro tygodniowy wyjazd i będę musiał objeździć 3 zamki w Polsce, żeby nakręcić kilka scen do filmu haha]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, no to niemęczących podróży życzę! :)

      Usuń
  5. Tekst niebywale wciągający *.*
    Zdjęcia mroczne, piękne. Backstage uroczy :D
    Zapraszam do siebie c:
    http://hellokitycool-top-model.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, backstage w kolorze i uśmiechu wygląda zupełnie inaczej, niż w czerni :D
      Dzięki! :) <3

      Usuń
  6. Klimatyczne zdjęcia :)
    http://mishelle-a.blogspot.com/2015/07/210715-r.html#more

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się, by wyszło coś ciekawego :)

      Usuń
  7. Śliczne zdjęcia i świetny post!

    OdpowiedzUsuń
  8. Obejrzałam te zdjęcia już kilkanaście razy i nadal nie mogę się napatrzeć, cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszna jak zawsze <3 Dziękuję!

      Usuń
  9. Wow genialnie napisane i nieziemskie zdjęcia! Pasuje ci ten look :)
    adriana-ade.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę chyba jednak subtelniejsze kreacje, haha :)

      Usuń
  10. Świetnie wyglądasz. A tekst nieźle wciąga :D Obserwujemy?
    U mnie nowy post, zapraszam.

    http://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne zdjęcia, wyglądasz na tym z nożem jakbyś chciała mnie zabić :<

    Zapraszam na nowy tygodnik
    Stylizacje, moda, uroda

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne zdjęcia, bardzo klimatyczne ;)

    OdpowiedzUsuń


~Proszę, abyś zostawił w komentarzu adres swojego bloga. Łatwiej jest mi go skopiować, niż klikać w Twój profil. Jest to dla mnie większa wygoda ♥ :)