Masz bloga już dłuższy czas i wiesz, że istnieje coś takiego jak współpraca. Serce radośnie Ci bije, gdy w swojej skrzynce mailowej dostrzegasz maila zatytułowanego "cooperation". Wchodzisz, czytasz i szeroko się uśmiechasz - pierwsza współpraca. Chiński sklep zaprasza Cię do "Fashion Blogger Program". Zgadzasz się, wybierasz ubrania, czekasz z zapartym tchem na przesyłkę i... zamiast paczki dostajesz powiadomienie z Urzędu Celnego. Tracisz grunt pod nogami, w głowie tysiąc myśli - dodatkowe koszty, co powiedzą rodzice, jednak się nie udało. Spokojnie! Nie musisz się stresować - wyjaśnię Ci wszystko krok po kroku.
Jeśli Twoja przesyłka zostanie
złapana przez Urząd Celny dostaniesz
powiadomienie w formie listu lub telefonu (w przypadku drugiej opcji
zostaniesz poproszony o podanie adresu e-mail, na który zostaną
przesłane wszelkie informacje). Największe ryzyko wylądowania paczki w
UC istnieje wtedy, gdy zamawiamy ją najszybszą opcją czyli kurierem
(DHL, FEDEX). W przypadku zwykłej poczty, przesyłka jest zazwyczaj
przepuszczana dalej, bez dodatkowych kosztów. Osobiście nie lubię długo
czekać jak to bywa w przypadku chińskich przesyłek, dlatego najczęściej
wybieram opcję 3-7 dni. Zdarzyło mi się więc zapłacić parę złotych
więcej. Zatem do rzeczy.
Chińskie firmy zazwyczaj zaniżają prawdziwą kwotę, dlatego nie zdziwicie się, jeśli wasze zamówienie było warte 150$, a na przesyłce widnieje zaledwie 30$. Wszystko po to, by nie było problemów z urzędem celnym, ponieważ z tego co wiem, powyżej kwoty 20$ istnieje ryzyko złapania i nałożenia dodatkowych opłat. To, czy zostanie nałożone cło czy tylko podatek VAT zależy od kwoty na paczce oraz oznaczenia (sprzedaż czy prezent). W przypadku przesyłki o wartości poniżej 200$ następuje zwolnienie z cła (ale zapłacenie 23% VAT), powyżej tej kwoty (ale tylko do 700euro) zapłacimy cło w wysokości 2,5% wartości przesyłki, doliczając odprawę celną oraz podatek vat, co często skutkuje opłatą równą połowie zamówienia. Jeśli decydujecie się zapłacić za Waszą przesyłkę należy odesłać maila zwrotnego z dokumentem, informującym co znajduje się w paczce, z czego jest wykonane oraz do czego służy, a także zaświadczenie, że będzie używane do celów prywatnych, nie zarobkowych.
Aby nieco rozjaśnić Wam sytuację podam przykład na sobie: Zamówienie na 28$ - 2 bluzy męskie oraz buty na koturnie. Paczka zatrzymana, co śmieszniejsze przez Urząd Celny Fedex (tak, tak, mają swój własny UC). Na maila otrzymałam wszystkie dokumenty, które mam podpisać, łącznie z informacją, że zobowiązuję się do pokrycia wszystkich kosztów, ale.. hola, hola! Ja tych kosztów nawet nie znałam, zatem napisałam maila, w którym o nie spytałam, podając numer swojej przesyłki. Po dość długiej walce (bo przesyłka jeszcze na granicy, bo to, tamto) otrzymałam informację, że jest to 23% VAT, z czego łatwo obliczyć, że zapłaciłam 25zł. Zachęcam Was do dowiadywania się wszelkich informacji. W innej sytuacji (DHL) również dostałam informację telefoniczną i mailową, że na moją paczkę nałożono cło w wysokości 115zł. Były w niej dwie bluzki - stwierdziłam, że nie zapłacę. Odesłałam wiadomość zwrotną z tą informacją - koniec kłopotu.
Warto zaznaczyć, że większość firm, z którymi współpracujemy jest bardzo fair i zwraca wydane przez nas pieniądze na cło czy VAT, po pokazaniu odpowiedniej faktury. Może być to zwrot na PayPal określonej kwoty, zwiększenie doładowania o daną liczbę czy jakieś gratisy. Wszystko zależy od firmy i tego, jak się z nimi dogadamy. Ja w przypadku tych 25zł dostałam dodatkowe 30$ na zakupy w sklepie, zatem wyszłam na zdecydowany plus. Gdy dostaniecie informację z Urzędu Celnego z wysoką kwotą do zapłacenia - najpierw napiszcie do firmy, od której paczkę "złapano". Wtedy dowiecie się czy odda wam pieniądze czy lepiej odmówić przyjęcia przesyłki.
Nie obawiajcie się współpracy z zagranicznymi firmami spoza Unii Europejskiej, ponieważ zawsze możecie zrzec się paczki i zostanie ona odesłana do nadawcy na jego koszt (lub zniszczona, różnie do bywa), przez co Wy nie ponosicie żadnych opłat. Bloga prowadzę od ponad 4 lat, współpracowałam z wieloma sklepami (gdzie praktycznie wszystkie są chińskie), a zdarzyło mi się tylko raz zapłacić podatek VAT od przesyłki oraz raz miałam nałożone cło (115zł, gdzie zrzekłam się paczki). Poniżej buty, którym niestety nie udało się zwiać przed dodatkowymi opłatami. (swoją drogą - co można odpowiedzieć na pytanie "do czego służą buty?" - w moim przypadku padła odpowiedź: "ich rola sprowadza się do pięknego leżenia na nodze, bo 15cm jest po to, by olśniewająco wyglądać, a nie po to, by w nich chodzić :D). Musiałam niestety sprostować swój żart i wpisać "do noszenia" - no kto by pomyślał ;)

Nie obawiajcie się współpracy z zagranicznymi firmami spoza Unii Europejskiej, ponieważ zawsze możecie zrzec się paczki i zostanie ona odesłana do nadawcy na jego koszt (lub zniszczona, różnie do bywa), przez co Wy nie ponosicie żadnych opłat. Bloga prowadzę od ponad 4 lat, współpracowałam z wieloma sklepami (gdzie praktycznie wszystkie są chińskie), a zdarzyło mi się tylko raz zapłacić podatek VAT od przesyłki oraz raz miałam nałożone cło (115zł, gdzie zrzekłam się paczki). Poniżej buty, którym niestety nie udało się zwiać przed dodatkowymi opłatami. (swoją drogą - co można odpowiedzieć na pytanie "do czego służą buty?" - w moim przypadku padła odpowiedź: "ich rola sprowadza się do pięknego leżenia na nodze, bo 15cm jest po to, by olśniewająco wyglądać, a nie po to, by w nich chodzić :D). Musiałam niestety sprostować swój żart i wpisać "do noszenia" - no kto by pomyślał ;)
| Buty - KLIK |
bardzo dobrze, że zawsze można zrezygnować z zapłacenia cła i wtedy paczka jest odsyłana do nadawcy :)
OdpowiedzUsuńbardzo ładna stylizacja :)
Faktycznie - dla nas, blogerek całe szczęście, bo nie musimy płacić ani za zamówienie, ani później za cło. Dla osób, które już wcześniej wydały pieniądze na zakupy raczej jest to problem, bo szkoda, żeby nawet 20$ poszło w zapomnienie, a doliczyć do tego podatki, cła i inne koszty można się nieźle wyłożyć...
UsuńŚwietny post :) Przydatny dla ludzi,którzy zaczynają zamawiać rzeczy z zagranicznych stron :)
OdpowiedzUsuńTo prawda - sama szukałam informacji na ten temat, i niestety nic nie znalazłam. Mam nadzieję, że chociaż te parę zdań jakoś pomoże innym :)
Usuńhttp://majcyxblog.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńchętnie wejdę :)
UsuńBardzo przydatny post! Dobrze, że można z tego jakoś wyjść :)
OdpowiedzUsuńTo prawda - cło to nic strasznego dla blogerek :)
UsuńBardzo przydatny post, dziś zamawiam z Shein i własnie zastanawialam sie co z tym cłem :)
OdpowiedzUsuńhttp://olek-fasolek.blogspot.com/2015/08/lucluc-wishlist.html
z shein mi się nie zdarzyło, ale kto wie :)
Usuńsuper post, chyba mi się przyda przy początkowym zamawianiu przez internet ;) a co do zdjęć-super.
OdpowiedzUsuńhttp://fidelisadmortemm.blogspot.com/
Mam nadzieję, że nie bedziesz go potrzebować :)
UsuńPrzydatny post, bo akurat chcę zamówić coś z choies :) http://marrie-blog.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńPamiętaj, że zamówienia warte nawet 100$-150$ warto rozłożyc na 2 :)
UsuńPrzydatny post. Bardzo ładna stylizacja ;)
OdpowiedzUsuńhttp://julia-sweetsun.blogspot.com/2015/08/back-to-school-2-diy.html?m=1
Dziękuję. Link do Twojego posta przypomniał mi o szkole :(
UsuńŚwietny post oraz stylizacja :)
OdpowiedzUsuńhttp://michalina-wolska.blogspot.com/
Cieszę się, że przypadł Ci do gustu. :)
Usuńja włąśnie dostalam do zaplaty cło 250zł - czyli moge nie przyjac tak?? dobrze, ze tu trafilam!
OdpowiedzUsuńDokładnie - możesz zrzec się paczki. Jeśli jesteś blogerką - zrób tak. Jeśli już wcześniej zapłaciłaś i zamówiłaś jako osoba prywatna to przekalkuluj sobie, czy opłaca Ci się. :)
UsuńNa prawdę przydatny post dla blogerek zaczynających współpracę! Świetna stylizacja, przesłodko wyglądasz w tej spódniczce!
OdpowiedzUsuńMiłej reszty wakacji Ci życzę!
Zapraszam Cie też do mnie! http://hot-schot.blogspot.com/
Cieszę się, że Ci się podoba - faktycznie, sama jako początkująca miałam wielkie obawy.
Usuńświetny post :)
OdpowiedzUsuń<3
UsuńNo faktycznie, z chodzeniem w tych butach może być problem. :D Cudo! :*
OdpowiedzUsuńDałam radę, chociaż do sesji :D
UsuńOpisałaś coś co nie dawało mi spokoju odkąd podjęłam współprace z chińskimi sklepami - dziękuję Ci bardzo ;*
OdpowiedzUsuńPozwolisz,że udostępnię link do Twojego postu na swojej tablicy fb ?
Pozdrawiam :)
Cieszę się, że Ci to pomogło - oczywiście! :)
UsuńSuper look!
OdpowiedzUsuńMiło mi, mam też nadzieję, że przeczytałaś post :)
UsuńDobrze wiedzieć :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie zastanawiam się nad sukienką z Romwe, czy tam jest tak samo?
Muszę się zgodzić na naliczenie podatku, aby mi to wysłali dopiero?
our-womenly-style.blogspot.com
Z romwe współpracuję od 2 lat, jak nie dłużej i nigdy nie było problemu z podatkiem ani cłem. Dobrze o to dbają, wysyłając towar w postaci prezentu. Odpowiadając na Twoje pytanie - nie, nie musisz się zgadzać. To czy paczka trafi do UC i czy zostanie nałożone cło lub podatek to tak naprawdę loteria. Większość paczek przechodzi normalnie.
UsuńCo do tarty - będzie mi niezmiernie miło, jeśli dzięki mnie też sobie taką sprawisz :) :*
OdpowiedzUsuńDzisiaj napisała do mnie firma cndirect ale nie wiem czy zacząć współpracę ponieważ boje się że będę musiała zapłacić cło...
OdpowiedzUsuńHttp://smileforcat.blogspot.com
Jeśli będziesz musiała zapłacić cło- cndirect zwraca na paypal koszty które poniosłaś :)
Usuń