recenzja

Niszcz pryszcz na noc 

Sporo czasu szukałam środku, który pomógłby mi w walce z młodzieńczym trądzikiem. Problem dotyczy większości nastolatków. Stosujemy masę produktów, jedne z lepszym, drugie z gorszym skutkiem - nie zawsze trafiamy na dobry produkt. Bywa też tak, że kupując kosmetyk, który ma likwidować pryszcze, działa w odwrotną stronę lub przynosi inny skutek.

Jeżeli chodzi o moją opinię to jestem w kropce. Czytałam wiele opinii na temat kosmetyku - większość pozytywne, mówiące o cudownym działaniu produktu. Strasznie się napaliłam, bo właśnie tego szukałam. Początki stosowania były strasznie trudne, wysypało mnie totalnie, że aż strach było spojrzeć w lustro. Sama się sobie dziwię, że nie przerwałam i dalej kontynuowałam kurację. Produkt był w moich rękach około 2 miesięcy. Co się zmieniło? Skóra się nawilżyła, stała się gładsza. Jeżeli chodzi o wypryski to można powiedzieć, że jest lepiej. Dlaczego nie chwalę? Bo czuję, że produkt nie jest dla mnie. Owszem, niespodzianek jest mniej, skóra się trochę uspokoiła, ale nadal nie jestem zadowolona z efektu. Prawdę mówiąc to wróciłam chyba do tego, co było przed kuracją (no może wypryski rzadziej się pojawiają)..Co mi się podoba? Krostki po wyciśnięciu goja się zdecydowanie szybciej, niż wcześniej - wielki plus.


Opakowanie jest moim zdaniem świetne, bardzo higieniczne, do czego przyczynia się pompka air-less. Łatwo można odmierzyć potrzebną dla nas ilość bez żadnych komplikacji. Konsystencja jest zbita, gęsta, łatwo rozprowadza się po skórze, nie pozostawia żadnych śladów. Ma jasnobeżowy kolor, wynikający z zawartych w nim ziół. Zapach? Jak dla mnie całkiem przyjemny, choć każdy ma inny gust - jedni powiedzą, że jest okropny, inni, że bajeczny.


Podsumowując - produkt nie nadaje się dla każdego, ale przynosi też inne, również pozytywne efekty. Gorąco polecam dla osób, które mają problemy z trądzikiem. Wiadomo, że zadziała indywidualnie na każdego - być może na mnie nie podziałał - na Ciebie już tak. 

Kosmetyk pochodzi ze strony Kosmetyki DLA.

32 komentarze:

  1. Też mam straszny problem z trądzikiem, może wypróbuję. Chociaż przeraża mnie to, że na początku może mnie mocniej wysypać

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała takich kosmetyków używać. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja akurat nie mam problemu z tym ^^Ciesze się bardzo. Recenzja rzeczywiście przydatna ;d zapraszam do siebie ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam problemy z trądzikiem ! Fajna recenzja może skusze się na ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja ostatnio zakupiłam krem z ziaji - kuracja antybakteryjna, może to coś da... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja ostatnio zakupiłam krem z ziaji - kuracja antybakteryjna, może to coś da... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczęście nie mam takiego problemu ;D
    Świetna szata graficzna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj czuję że u mnie tez by się nie sprawdził rewelacyjnie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ostatnio zaczęłam używać punktowo zwykłej pasty do zębów. Muszę przyznać, że pomaga :)
    Obserwuje ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba wypróbuję :D
    ________________
    Czy mogę prosić
    o kliknięcie w
    link Oasap w moim
    nowym poście?

    Dziękuję z góry .

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam jakiś wielkich problemów z cerą ale czasami mi wyskakują i strasznie to wkurza , dzięki za recenzję , przyda się na pewno ;)
    http://doyounotlike.blogspot.com/2013/01/lenonki.html zapraszam;P

    OdpowiedzUsuń
  12. słyszałam o nim :D Ja póki co stosuję Under 20 przeciw trądzikowi i jest lepiej (;

    OdpowiedzUsuń
  13. Zostałaś nominowana u mnie na blogu do Liebster Blog Award.
    Jeśli nie chcesz,to nie korzystaj z nominacji.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasami też nie mogę poradzić sobie ze swoją twarzą. Jednak zanim zacznę coś stosować, muszę się dowiedzieć co jest przyczyną moich czerwonych plamek, bo pojawiają się i znikają i już sama nie wiem :P

    OdpowiedzUsuń
  15. o coś dla mnie:P

    zapraszam na moje mini rozdanie :)
    http://owiecccckowa-szafa.blogspot.com/2013/01/mini-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  16. fajny blog ;) sądząc po twoim drugim blogu ,sądzę,że grałaś w stardoll ? :D jejku przypomnia mi to czasu dzieciństwa hehe :) .

    OBSERWUJE ! ♥

    http://wanilioweperfumy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. ja polecam zel antybakteryjny idea25 :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jejku na Panfu też grałam XD. Jak cos to nominuję Cię do Liebster Blog Award! :)
    Daj znać w komentarzu czy weźmiesz udział :) ok?

    wanilioweperfumy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Nic nie szkodzi :D. Nie nie kojarzę :p szczerze to więcej przebywałam na stardollu XD.jaki miałas nick? grasz jeszcze ?xD ja gralbym dalej gdyby nie jakas laska ,która "okadła" mnie z kolekcji DKNY :( :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja tam na szczęście tego używać nie musze ;D
    Zapraszam. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. czasem używam czegoś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja nie potrzebuję kosmetyków tego typu :)

    OdpowiedzUsuń


~Proszę, abyś zostawił w komentarzu adres swojego bloga. Łatwiej jest mi go skopiować, niż klikać w Twój profil. Jest to dla mnie większa wygoda ♥ :)